Po co nam otrzewna?

Większość osób pisze elaboraty na temat modnej ostatnio terapii wisceralnej czyli pracy na narządach wewnętrznych, które mieszczą się w naszych brzuchach.

Tak – można pracować na wątrobie, żołądku, jelitach, śledzionie i całej reszcie narządów ciasno upchanych w naszej jamie brzusznej ale nikt nie pisze o worku, w którym to wszystko jest tak mocno upakowane a wydaje mi się że to bardzo ważna sprawa.

Dlaczego – właśnie o tym będzie ten wpis.

OTRZEWNA

Mało kto o niej słyszał a jest „workiem” powstającym jeszcze przed naszymi narządami. Oczywiście nie tak zupełnie w całej swojej okazałości i w stanie ostatecznym bo jednak potrzebuje czasu aby z tego listka mezodermalnego stworzyć swoją ostateczną postać ale jednak jest wcześniej. Jest w jamie brzusznej i jest tym samym co osierdzie dla serca i opłucna dla płuc. O tych dwóch pewnie już słyszałaś/eś wcześniej ale o otrzewnej cisza jest zazwyczaj do czasu kiedy coś w niej nie zacznie szwankować. Oj – wtedy nie ma zlituj się… stan zapalny otrzewnej to jeden z najgorszych bóli jaki możemy doświadczyć i tu żaden rzeźnik dentysta nie staje nawet w progu startowym do tego bólu.

Z ciekawostek – tak naprawdę otrzewna, osierdzie i opłucna tak naprawdę na samym początku swojego istnienia były jednym workiem, który podzielił się na kilka.

Aby dotrzeć do tego dlaczego jest tak ważne musimy powiedzieć sobie kilka rzeczy o niej pod względem anatomicznym i tak szybko aby Cie nie zanudzić

Ten worek zwany otrzewną zbudowany jest z błony surowiczej a dokładnie z dwóch i są one dokładnie takie same tylko kwestia do czego przylegają i tak – ta co przylega do ścian jam brzucha nazywa się ościenną ścienną a ta co przylega do narządów to otrzewna trzewna.

Tylko po co to tam tak przylega – a no po to aby usprawnić ruchy narządów względem siebie. Tak – narządy względem siebie się przemieszczają kiedy chodzisz, biegasz, przewracasz się z boku na bok i kiedy oddychasz czyli zawsze – od rana do nocy i od nocy do rana – tak jak oddychasz 24 godziny na dobę i tak jak serce Ci bije 24 godziny na dobę tak narządy poruszają się względem siebie. Oczywiście nie są to kilometry ale czy na pewno? Moim ulubionym przykładem który liczą studenci na zajęciach aby zobrazować im jak niewiele robi wiele jest przykład nerek które robią przy każdym wdechu około 2 cm a teraz jest jeszcze wydech czyli przy jednym oddechu jest to podróż około 4 cm i teraz średnio robimy 20 000 oddechów dziennie co daje nam … 800 metrów dziennie … czyli jedna nerka „przechodzi” dziennie prawie kilometr! I to nawet wtedy gdy Ty cały dzień gnijesz przed telewizorem. I teraz właśnie siedzisz cały zgarbiony z telefonem w nosie lub z laptopem na kolanach i ten ruch jest ograniczony tylko i aż o 0,5 cm … pomnóż to razy 20 000 i weź się od razu popraw aby dać jej żyć!

A nerki wcale nie są naszym największym podróżnikiem narządowym – oj nie. Ale pomyśl.

I wracamy teraz do tematu otrzewnej.

Kiedy te nasze narządy tak sobie wędrują to przecież gdyby tak bezpośrednio ze sobą się stykały to mogłyby się przecież poobcierać jak nasze stopy w butach. Dzięki temu że ta otrzewna jest to nie dotykają się bezpośrednio (choć oczywiście są wyjątki potwierdzające regułę), do tego jeszcze między tymi dwoma warstwami otrzewnej jest tyci tyci płynu zwanego płynem surowiczym i on nadaje ślizgu dzięki czemu to tarcie jest zdecydowanie utrudnione i ślizg zdecydowanie łatwiejszy.

Coś więcej? Oczywiście że tak. Otrzewna tworzy więzadła dla narządów. Są to inne więzadła niż te które znamy z układu ruchu ale pełnią taką samą funkcje. Podtrzymują narządy aby grawitacja jednak za mocno ich nie ściągnęła w dół.

Ma też w sobie makrofagi – naszą armię ochronną zżerającą wrogów, którzy w jakiś sposób dostaną się do naszego ciała (np. przez ranę w brzuchu) a jak są to łobuzy których nie ogranie – transportuje je do tzw. zbiornika mlecza a stamtąd wprost autostradą do węzłów chłonnych – tam to jest dopiero armia do potęgi entej do rozprawienia się z nieproszonymi gośćmi.

Tworzy sieci, torebeczki i jest jeszcze trochę tych funkcji ale najważniejsze już znasz.

Co zrobić aby jej pomóc – wstań choć na 5 minut i się poruszaj!

Miłego dnia.

1 opinia na temat “Po co nam otrzewna?”

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *